Okazuje się, że w większości przypadków z nasienia pomarańczy czy cytryny wyrośnie takie samo drzewko i taka sama odmiana jak ta, z której owocu wzięliśmy nasienie i posadziliśmy w doniczce. Rośliny cytrusowe powtarzają bowiem z nasienia, ponieważ w większości przypadków ich nasiona posiadają właśnie zarodki utworzone z tkanki wegetatywnej.
Można by z tego wyciągnąć wniosek, że w takim razie w uprawie roślin cytrusowych niepotrzebne jest szczepienie, gdyż zachodzi przecież możliwość rozmnażania cytryn i pomarańcz z nasion. Nie opłaci się to jednak na skalę handlową. Okazuje się, że siewki otrzymane nawet z zarodków wegetatywnych przechodzą długie stadium młodociane, późno wchodzą w okres owocowania, gdyż dopiero w szóstym czy nawet ósmym roku po wysadzeniu do sadu. Tymczasem rośliny szczepione owocują już na drugi, najpóźniej zaś na trzeci rok.
Rośliny uzyskiwane z siewek mają jednak duże znaczenie praktyczne w uprawie pomarańcz i cytryn. W handlowych plantacjach drzewa te trapią często choroby wirusowe. Trudno jest zdobyć do rozmnażania w szkółkach zrazy wolne od wirusów, bo owocujące plantacje starych odmian są prawie bez wyjątku zawirusowane. Gdy wirus opanuje drzewa, chore są wszystkie pędy, liście i korzenie. Roślina posiada jednak ważny system ochronny, który pozwala zabezpieczyć potomstwo przed tymi chorobami. Nasiona drzew zawirusowanych pozostają wolne od wirusów.
| |
|