Zaraz po wojnie latami
Zaraz po wojnie latami owocowania były lata nieparzyste - 1947, 1949, 1951, a latami nieowocowania lata parzyste - 1948, 1950, 1952. Co za magia cyfr! Najlepiej różnice w owocowaniu prześledzić na przykładzie dużych sadów państwowych. W PGR Zawady koło Warszawy zebrano w 1951 roku 250 t jabłek, a w 1952 - 3 t. W Starej Wsi koło Grójca w 1951 - 500 t, w 1952 - 40 t. Po 1952 latami urodzaju stały się lata parzyste, a latami nieurodzaju lata nieparzyste. Łatwo jednak tę magię cyfr całkiem racjonalnie wytłumaczyć. Jak wiadomo, zima 1940 była wyjątkowo surowa. Połowa drzew całkowicie wymarzła, a pozostałe zostały mniej lub więcej uszkodzone. Bardzo powszechnym uszkodzeniem było przemarznięcie pąków kwiatowych. Wskutek tego drzewa nie owocowały w 1940, „wypoczęły sobie" i zawiązały za wiele pąków kwiatowych na przyszłoroczne owocowanie. Rok 1941 był więc rokiem obfitego owocowania, a zatem drzewa wysiliły się i nie mogły zawiązać pąków kwiatowych na owocowanie w następnym roku. I tak już od tej pory automatycznie rok nieowocowania następował po roku owocowania. Regularność tę zakłóciły silne przymrozki wiosenne w 1953, kiedy temperatura w czasie kwitnienia jabłoni spadła do -7°C. Rok 1953 miał być rokiem urodzaju, przymrozki jednak zniszczyły kwiat i urodzaju nie było. Przymrozki z 1953 zapoczątkowały lata urodzaju w roku parzystym.
| |